home about me contact

10.08.2017

Energylandia Zator - czy warto jechać?








                                                 Najbardziej ekstremalny rollercoaster w Energylandii - Roller Coaster Mayan





Tsunami Drop - podjeżdżasz do góry, a potem szybko spadasz. Czujesz jakby Twoje ciało było wtedy lekkie jak piórko :D





 Dla mnie chyba najbardziej ekstremalne były młoty - nie poszłam na nie ;O Ten ze zdjęcia  - Space Booster - nie dość że cały się obraca, to jeszcze element na końcu młota, do którego przymocowane są siedzenia obraca się o 360 stopni. Nie na moje nerwy :P 






Formuła Roller Coaster - mój faworyt! Wiecie, że rozpędza się w 2 sekundy do 80 km/h? :O I  oczywiście pierwsza "prosta" jest do góry nogami! Moi przyjaciele jeździli po kilka razy! :) Ja raz - z zamkniętymi oczami ;) 


 W całym parku jest mnóstwo spryskiwaczy, przy których można się ochłodzić. W upał to wybawienie ;) 





Oprócz standardowych akacji są także ekstremalne pokazy :) 


Mapa parku



O Energylandi mogłabym się Wam tutaj rozpisywać godzinami. Dlaczego? Bo jest tyyyle atrakcji, że aż nie wiadomo od czego zacząć, ale ok. Zacznę od początku ;)

Do Energyladii wybraliśmy się z przyjaciółmi w minioną sobotę korzystając z zaproszenia Krisa Kojdera, który jest twarzą parku. Sama nigdy nawet nie myślałam o tym, żeby wybrać się do Zatoru, bo po 1 mam lęk wysokości, a po 2 wydawało mi się, że jest dobre miejsce dla małych dzieci. Początkowo pomyślałam, że skorzystam tylko z tych "łagodniejszych" atrakcji, a moi przyjaciele będą mieli frajdę bawiąc się na tych hardkorowych, ale..

Kris pokazał nam cały plan miasteczka i wskazał atrakcje, które jego zdaniem są najbardziej odjazdowe. Oczywiście od razu poszliśmy na tego "najgorszego". Dlaczego najgorszego? Bo był mega wysoki, trasa składała się z samych zakrętów i w dodatku jechał bardzo szybko. Roller Coaster Mayan - zaliczał się do grupy tych najbardziej ekstremalnych. Ja natomiast odważyłam się na Tsunami Drop - wszyscy wjeżdżamy bardzo wysoko do góry, a potem szybko opadamy. Czujesz wtedy jakby Twoje ciało było lekkie jak piórko. O mało nie popłakałam się ze strachu, ale chętnie bym to powtórzyła :D Naszym faworytem była Formuła Roller Coaster, która w 2 sekundy rozpędza się do 80 km/h !!! Ja przejechałam się tylko raz, ale reszta grupy jeździła po kilka razy! Byliśmy jeszcze na Boomerangu i Dragon Shop. Koniec końców nie poszliśmy na żadną strefę familijną, czy bajkową :D

Podumowanie: czy warto? Krzyczę TAAAAK! W całym parku Energyladni jest ponad 100 miejsc do zabawy, ponad 40 restauracji i barów, 9 miejsc, gdzie odbywają widowiska i pokazy, a oprócz tego 22 inne atrakcje takie jak np: fotobudka, malowanie twarzy, balonowa bitwa i wiele, wiele innych. Jeden dzień na wszystko to zdecydowanie za mało. I nie zgodzę się wcale a wcale, że jest to miejsce tylko dla dzieci. Te najbardziej ekstremalne strefy moim zdanie są głównie dla dorosłych, no chyba, że masz bardzo odważne dziecko ;) Można się "odmóżdzyć" po ciężkim tygodniu i przyjemnie się bać! A najfajniejsze jest to, że Energylania cały czas się rozbudowuje. 18 sierpnia otwiera się nowy rollercoaster, gdzie będzie przejeżdżać się przez wodę! A w niedalekiej przyszłości powstanie tu największy w Europie rollercoaster ! Wtedy na pewno wybierzemy się jeszcze raz! 

8 komentarzy:

  1. Świetna sprawa, słyszałam o tym miejscu jak bardzo jest zachwalane. ja byłam tylko w Thorpe Park w UK - i było niesamowicie! Super fotorelacja, zapraszam do mnie Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy tam nie byłam, ale mam zamiar kiedyś tam pojechać. Świetna fotorelacja! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne miejsce! byłam raz i chętnie wrócę :) Mayan niepokonany jak dla mnie :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! Muszę się w końcu tam wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow!!! So amazing place and so beautiful shows!!! Kisses from Italy,
    Eni

    Eniwhere Fashion
    Fall/Winter Campaigns 2017 part 1

    OdpowiedzUsuń